Barbara Krafftówna
Zamiast śniegu deszcz kapie
ale nie narzekam
…I zamiast naiwnie
na deszczyk utyskiwać -
ja myślę przeciwnie
o jego pozytywach -
o tym, że
życie czcze,
gdy ustają dżdże.
Z deszczyku jest grzybek
i woda jest dla rybek.
Zeń – owoc dla drzewek
i groszek dla marchewek.
Z jego ros
krzepnie kłos -
więc się cieszę w głos -
A chociaż deszczyk to jest rodzaj kolosalnych łez -
to mi chlup, chlup, chlup,
to mi chlap, chlap, chlap,
to mi tup, tup, tup,
to mi kap, kap, kap,
to mi wesolutko z deszczykiem moim jest!
Lubię to wykonanie…:))