15 minut życia

Miałam zostać po raz kolejny ciocią.Wiadomo było,że urodzi się dziewczynka-wybrano imię,kupiono łóżeczko,ubranka.Zrobiono to co robi się w takich momentach.Na wszelki wypadek przyszła mama przed czasem położyła się w szpitalu,żeby być pod opieką specjalistów.Bo coś im tam się do końca nie podobało.

Było tak pięknie.

Ale wszystko potoczyło się jak w jakimś koszmarze.Dano tabletko na wywołanie porodu,w tym czasie nie było lekarza prowadzącego.Położna powiedziała,że bóle to normalne.

W końcu zrobiono cesarkę-za późno.Pępowina owinęła się wokół głowy.

Maleństwo żyło 15 minut.Tylko tyle żeby poczuć pierwszy i zarazem ostatni dotyk matki.

Reklamy
Categories: Wydarzenia | 3 Komentarze

Zobacz wpisy

3 thoughts on “15 minut życia

  1. Każde słowo teraz wydaje się nietaktem..każde słowo jest tu za małe.
    Dużo sił Asenato…

  2. Tylko i aż… Śmierć zaskakuje, zwłaszcza, gdy jest skutkiem niefrasobliwości.

  3. Współczuję, więcej słów byłoby zbytkiem

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Stwórz darmową stronę albo bloga na WordPress.com.

%d blogerów lubi to: