Mimo wszystko

szpital_kobieta_ryba_r

Mam powód do radości-żyję.Mimo wszystko.

Tym razem atak astmy był tak okrutny,że niestety zawędrowałam do szpitala.Na tydzień.I miało być lepiej,ale po trzech dniach znowu musiałam karetkę wzywać.I powtórka z kroplówek i zastrzyków.Całe szczęście,że po ośmiu godzinach do domu wypuścili.I powinno być lepiej-a tak do końca nie jest.

W wypisie dowiedziałam się tylko,że jeszcze się choroby nerek dorobiłam.

O moich szpitalnych przeżyciach napiszę później.

Reklamy
Categories: Moja skromna osoba | 7 Komentarzy

Zobacz wpisy

7 thoughts on “Mimo wszystko

  1. Proszę się trzymać. Ile bólu, ile serca, jak szpic życie nas przewierca.

  2. Życzę Ci jak najszybszego powrotu do normalnego funkcjonowania. I bardzo współczuję..:(

  3. Jantoni341.blogspot.com

    Zdrowia, zdrowia,
    ja nie piszę o swoim.

  4. Nie powinnaś chodzić do szpitala, bo się jeszcze bardziej rozchorujesz.
    Zdrówka Asenatko:-)

  5. Trzymam kciuki aby z każdym dniem było coraz lepiej. Zdrowiej i nabieraj sił.

  6. O rany 😦

    Dużo, dużo zdrówka Asenatko – i spokoju… Uważaj na siebie.

  7. czasami jak się wali to na całego ale potem wschodzi słoneczko.. zdrówka Asenatko ❤

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Stwórz darmową stronę albo bloga na WordPress.com.

%d blogerów lubi to: