Moja skromna osoba

Mech i paproć

Już chyba kiedyś o  tym pisałam

mam takie momenty w życiu,że dopadają mnie okresy bezwzględnej niemocy.Dotyczy to przeważnie niemożliwości w przetransportowaniu myśli zalegających  w głowie na klawiaturę laptopa.

Następuje u mnie wycofywanie popadam w stagnację.Murszeje,zarastam mchem i paprocią.

Tym razem trwało to trochę długo.Stwierdziłam,że potrzebuje jakiejś zmiany.

Prawdopodobnie uśpię ten blog i pojawię się w nowej odsłonie.Nie wiem jeszcze czy na pewno.Zobaczymy!!

 

Reklamy
Categories: Moja skromna osoba | 1 komentarz

Od…

Tydzień zaczął się od

Infekcji,astmy,antybiotyku

 

Categories: Moja skromna osoba | 2 Komentarze

Do pionu

Już się postawiłam do tak zwanego pionu.A raczej sytuacja mnie zmusiła bo dużą imprezę rodzinną musiałam zaliczyć.Bardziej na siedząco niż w tańcu przy niestety jak dla mnie za głośnej muzyki.

Mam duże zaległości w czytaniu Biblii- jakiś czas temu dopadła mnie  „ciemna noc duszy”. Taka moja indywidualna wersja,nie ta Jana od Krzyża.

Szanowna Rodzicielka niecierpliwie wyczekuje sezonu grzybowego szaleństwa.Była nawet dzisiaj w lesie,ale oprócz mnóstwa wyciętych drzew nic jeszcze nie było.

 

Categories: Moja skromna osoba | 1 komentarz

Martwota ducha

Jak już kiedyś pisałam  dopadają mnie wahania nastroju.Miewam okresy aktywności albo okresy totalnej niemocy.

Aktualnie jestem w szponach martwoty ducha.

Muszę to przeczekać!!

001

Categories: Moja skromna osoba | 1 komentarz

Przesiaduję

Pogoda jak na razie dopisuje (tylko wczoraj było zimno),dlatego przesiaduję w ogródku.
Powinnam oprócz siedzenia jeszcze coś robić,ale bóle mam.

Konkretnie to w prawej nodze wrócił ból kolana,a w lewej nodze przypomniała o sobie rwa kulszowa.

Całą zimę czekałam na wiosnę a jak już ona się zjawiła (astma chwilowo się wyciszyła)to inne boleści dopadły.

Jeszcze na to wszystko sąsiadka z piętra wyżej zaczęła teraz ptaszki dokarmiać i z okna wyrzuca ziemniaki ,chleb i inne resztki.Prosto w świeżo wygrabione miejsce gdzie kwiaty zaczęły się pojawiać.

Categories: Moja skromna osoba, Wkurza mnie | 1 komentarz

Kondycja

Lepiej się dzisiaj czułam dlatego wymyśliłam,że do ogródka pójdę delikatnie coś tam stosownie do pory wiosennej podziałać.A to wszystko dlatego,że sąsiad porządki zaczął.Pomyślałam-co ja gorsza!

Miałam iść na chwile,ale jakoś tak się do  godziny wydłużyło.

I teraz cierpię.Wszystkie kości mnie bolą.Niestety wielomiesięczne siedzenie w domu,brak ruchu dało o sobie znać.

Muszę jakąś kondycje podłapać,kości zastałe rozruszać.

A teraz sobie postękam  jeszcze trochę1f629

 

Categories: Moja skromna osoba, Wkurza mnie | 1 komentarz

Jeszcze żyję

Jakby kogoś to interesowało to jeszcze żyje i dalej z niecierpliwością czekam na wiosnę.

Wczoraj wyszłam na tak zwany „dwór’,nawdychałam się wilgotnego powietrza i dzisiaj znowu ledwo zipię.

Mam nadzieje,że niedługo wrócę do działalności blogowej!!

Categories: Moja skromna osoba | 3 Komentarze

Doczekać wiosny

Jak zwykle u mnie- przeziębienie,astma,trzy dni w wyrku.

Dzisiaj już na chodzie,ale dalej z infekcją.Przy takiej pogodzie to nie wiem czy ja tej wiosny doczekam 😉

Czyli nastój nieciekawy

A jeszcze na to wszystko zaczęłam czytać- „Miasta śmierci. Sąsiedzkie pogromy Żydów” Mirosława Tryczyka- co mnie już absolutnie zdołowało.

Categories: Moja skromna osoba | 1 komentarz

Ale mi się nie chce!!

Nie lubię listopada-bo jest ciemno,zimno,byle jak.I niestety tak się dzieje,że upodabniam się do aury miesiąca.Jestem pochmurna,marudna i wredna.No może nie tak do końca wredna,ale na pewno bardziej humorzasta.Nic na to nie poradzę.Może bym i mogła coś na to zaradzić,ale mi się nie chce!!

I tak muszę sama ze sobą wytrzymać,a trudno mi jest nieraz.Chociaż po prawdzie to nie nieraz ,tylko zawsze.

Dzisiaj pierwszy raz wyszłam na powierzchnię.Krótki spacerek,ale zawsze.Nie padłam gdzieś po drodze ,więc jutro znowu spróbuję.

 

Categories: Moja skromna osoba | 1 komentarz

Trochę lepiej

Trochę mi się zdrowotnie polepszyło.

Ale jeszcze nie na tyle,żeby  z domu w celu przewietrzenia się wyjść.Z resztą na pewno nie w taką pogodę.

wieje

Od tego siedzenia w domu jak zwykle dostaje tak zwanego pierdolca pospolitego.

Categories: Moja skromna osoba | 2 Komentarze

Październik

Powoli kończy się październik.

A ja znowu z infekcją.Jestem już po dwóch antybiotykach.A w płucach rzęzi i gra prawie tak jak orkiestra na Titanicu przed ostateczną zagładą.Oddycham tak jak karp w swojej ostatniej drodze na stół wigilijny.

1430756501_civ1n1_600

 

Wujek już spoczywa już wśród tych co tylko na pamięć bliskich liczyć mogą.

Categories: Moja skromna osoba | 2 Komentarze

Pod brzozą

brzoza

Dwa dni znośnej pogody a ja tylko do ogródka jestem w stanie się doczłapać.Przyduszenia mam.Siadam sobie pod brzozą  i siedzę.

Dzisiaj byłam tylko chwilę bo czekam na przesyłkę-książki zamówione Poczta Polska ma dostarczyć.

Categories: Moja skromna osoba | Dodaj komentarz

I to

p

Trochę mi lepiej.Dzisiaj wzięłam ostatni antybiotyk.Może jutro nawet uda mi się chociaż  trochę wyjść świeżego powietrza łyknąć.

Tylko na spokój nie ma co liczyć bo wspólnota obok nas ma zamiar za generalny remont się zabrać.Jeszcze do tej pory swojej części nie ocieplili.No cóż,przeżyje i to.

Categories: Moja skromna osoba | Dodaj komentarz

Stwórz darmową stronę albo bloga na WordPress.com.