Moja skromna osoba

Niemoc twórcza

Zapadłam na okres ,który nazwać można „niemocą twórczą”. Trwa już on dosyć długo.Nie mogę moich myśli i spostrzeżeń tkwiących w głowie  przełożyć na formę pisaną.

Od czasu do czasu dopada mnie taka blokada.Raz trwa to kilka dni innym razem idzie w tygodnie.Muszę to przeczekać.

Categories: Moja skromna osoba | 2 komentarze

Na pewno!

30 stycznia napisałam

Jakoś udało mi się dotrwać w miarę dobrym stanie do końca stycznia.Teraz powinno być już tylko lepiej.

Niestety luty pokazał,że moje zadowolenie z dobrego stanu było przedwczesne.Jeszcze trochę musiałam „pocierpieć”. Niestety nerwy moje są na granicy rozpaczy,bo ileż można wytrzymać w czterech ścianach bez wychodzenia z domu.

Ale teraz już NA PEWNO będzie lepiej!!

lp

 

 

 

 

Categories: Moja skromna osoba | Dodaj komentarz

Udało się

Jakoś udało mi się dotrwać w miarę dobrym stanie do końca stycznia.Teraz powinno być już tylko lepiej.Chociaż zawsze żyje w niepewności ,bo jak wiadomo „cieszy się starzec jak przeżyje marzec”. Co prawda nas miano staruszki jeszcze za wcześnie,ale pogoda różne figle płata.

Jak na razie udało mi się dotrzymać postanowienia-nie kupiłam żadnej książki chociaż mam już dwie na oku.

A tak przy okazji jak można papieża zmuszać ,żeby w filmie o tytule „Sztuka kochania” sceny nieskromne bez dublera pośladków grać musiał!! Chociaż nikt go nie zmuszał podobno sam chciał.

pa

*

 

 

Categories: Duperelki, Moja skromna osoba | 4 komentarze

Szare komórki

Jak zwykle w okresie jesienno -zimowym jestem gorszym stanie zdrowotnym.Skończyłam niedawno jeden antybiotyk na przypadłość cielesną,a już odezwała się inna-i znowu tylko antybiotykiem można ja zwalczyć.

Skutkuje to tym ,że nie mam motywacji to jakiegokolwiek działania-tylko „napoczęta” książka jest w stanie moje szare komórki zmusić do funkcjonowania.

Categories: Moja skromna osoba | 1 komentarz

Krew ma

Czekają mnie teraz znowu same wizyty u specjalistów a każdy z nich zażądał jakiś badań.Konkretnie chodzi o szlachetną mą krew.Problem jest w tym,że każdy lekarz inne miejsce poboru krwi wyznacza.Nie ma tak ,że ja sobie we własnej przychodni krew upuszczę i z jednym wynikiem wszystkich lekarzy oblecę.

Dzisiaj byłam w Akademii Medycznej.Chciałam przechytrzyć innych pacjentów i  u drzwi laboratorium zjawiłam się z godziną otwarcia .Byłam 89!!!

Poczekalnia rozmiarów nawet przyzwoitych tylko ,że niemiłosiernie ludzkim ciałem zapchana.A to jak wiadomo nieunikniony zaduch i dla mnie problem z oddychaniem.Czułam się jak karp wyciągnięty z wody tuż przed świętami.Trzy godziny czekania,żeby pani do tego przeznaczona ciut krwi do ampułki pobrała.

Teraz jestem w samych siniakach,bo rzadko kiedy za pierwszym wkłuciem krew z żył moich wypływa.

 

 

 

Categories: Moja skromna osoba | 2 komentarze

Jedna więcej,jedna mniej

Byłam dzisiaj na gastroskopii.Tyle się różnych opinii nasłuchałam od innych ludzi

od

-nic takiego,da się przeżyć

do

-najgorszy koszmar w życiu

dlatego muszę się przyznać z lekkim strachem pod gabinetem zasiadłam.

Ludzi było sporo,ale zabieg nie trwa długo,więc szybko ludzi ubywało;Jak została tylko jedna kobieta i ja- pani pielęgniarka powiedziała,że niestety ale teraz trzeba „mechanizm tortur” odkazić,dlatego trzeba około pół godziny poczekać.

Sam zabieg do przyjemnych może nie należy,ale nic strasznego to nie jest.

Oprócz tej choroby co wiedziałam,że mam wykryto jeszcze jedną.Jedna więcej,jedna mniej -nie robi to już na mnie wrażenia.Jeżeli mam już ich tyle to i do jeszcze jednej będę musiała się przyzwyczaić.

 

Categories: Moja skromna osoba | 1 komentarz

Rwa kulszowa

Jestem w 100% pewna,że w poprzednim życiu musiałam nieźle nagrzeszyć,bo tylko tym tłumaczyć sobie mogę wszelkie problemy zdrowotne,które mnie dopadają.

Co tym razem?? Rwa kulszowa!!

Jakiś czas temu miałam problemy z bólami w kolanie prawej nogi,teraz sprawa dotyczy lewej.

Zaczęło się bardzo niewinnie od lekkiego bólu tej części ciała która do siedzenia służy.Potem równie delikatnie zaczęłam odczuwać boleść całej nogi (łącznie ze stopą). Dałabym radę jakoś to wytrzymać.ale…

Jak mnie nagle,ciemną nocą  nogę cała wykręciło,to myślałam,że z bólu nie wytrzymam.Okropieństwo.Aż wspominać się nie chce.Miałam nadzieję do rana dotrwać i pomocy u doktor rodzinnej szukać.Niestety z nasilającego się bólu wytrzymać nie mogłam.Trzeba było wezwać pogotowie.

Dwóch panów przyjechało i po delikatnym badaniu stwierdzili,iż to najprawdopodobniej jest rwa kulszowa.Chcieli mnie nawet zabrać,ale szpitali to ja już mam po dziurki w nosie.Grzecznie odmówiłam.

Dostałam zastrzyk na uśmierzenie bólu i jakoś udało mi się zasnąć.

Aktualnie jestem na zastrzykach (pielęgniarka przychodzi) i środkach przeciwbólowych.Niby trochę lepiej,ale jeszcze duży ból odczuwam.I w domu niestety siedzieć muszę.

Categories: Moja skromna osoba | 7 komentarzy

Urodziny trochę za okrągłe

Urodziny dzisiaj mam.Takie rzec można okrągłe.Albo nawet za okrągłe.Osiągnęłam tak zwany szczyt,teraz czeka mnie już tylko powolne schodzenie w dół.

Na całe szczęścia należę do osób,które ze spokojem poddają się przemijalności ludzkiego istnienia.Tak musi być.

Żeby się wczuć w swój wiek stateczny i mimo wszystko zadumać nad utraconą młodością

słucham-Edyta Górniak „Lata młode

Lata moje lata moje młode
Ach przepadły jak kamienie w wodę
Tak mi tęskno tak mi żal
Gdy obracam oczy w dal
W życia mego ranek i pogodę

Jakie mi was odebrały czary
Świat zielony był a dziś jest szary
Uśmiechami witał mnie
Aż nie mogę pojąć że
Taki był szczęśliwy nie do wiary

Tak niedawno było to tak blisko
Matki twarz schylona nad kołyską
W mroku śpiewa mi do snu
Widzę ją nad sobą tu
Co się stało gdzie to poszło wszystko

Połóż mi na czole swoje ręce
Wróć mi moją młodość w tej piosence
Ach jak szybko minął czas
Ja już nie odszukam was
Lata młode lata me dziecięce

Categories: Moja skromna osoba, Muzycznie | 16 komentarzy

Zdań kilka

Kończy się powoli luty,jakoś dotrwałam do dzisiaj bez mocniejszej wpadki chorobowej.To znaczy było kilka momentów,ale drobniejszego kalibru.

Momenty mocniejsze wyglądają u mnie tak,że leżę i z braku wdechu i wydechu gałki oczne wyłażą mi na zewnątrz.Takich momentów w tym  sezonie nie miałam,ale w poprzednich się zdarzały.

W moim podwórkowym środowisku szaleje grypa,a ja się niestety nie zaszczepiłam.

Jeden lekarz mówił,że można,a nawet trzeba;drugi,że tylko wtedy jeżeli zajdzie taka potrzeba.Potrzeby nie było,ale teraz mam strach wielki,że mi ktoś przez pomyłkę zarazka za darmo odda.Dlatego do niezidentyfikowanych obiektów ludzkich się nie zbliżam.A nawet jeżeli obiekt jest mi znany w  odległości bezpiecznej trzymam.

.

.

.

Aż się boję,a raczej nie wiem czy mi się  chce wypowiadać  na temat aktualnych wydarzeń.

Pędzimy ku jakiejś samozagładzie.A raczej wpędzają nas tam ci,którym zamarzyło się napisanie historii od nowa.Z własnymi bohaterami.A jak wiadomo na cokole jest tylko jedno miejsce,dlatego trzeba stojącego na nim-zrzucić, zdeptać,sponiewierać i osadzić swojego.

Jeżeli chodzi o Lecha Wałęsę.Na pewno nie jest on papierową,bezbarwna postacią.Może kiedyś podpisał,może coś powiedział.Może teraz jego wypowiedzi co w niektórych mogą budzić ironiczny uśmiech.Ale ja nie mam zamiaru go oceniać,a tym bardziej osądzać.Od tego powinni być inni ludzie-historycy.Ale nie powinni oni być zaangażowani w bieżącą politykę.

Widzę teraz tylko stado sępów czyhających nad ofiarą,którą będzie można w dogodnym momencie pożreć.

 

 

Categories: Moja skromna osoba, Moje zdanie | 5 komentarzy

Kiedyś byłam

Jeżeli istnieje reinkarnacja *,to na pewno w poprzednim wcieleniu byłam mężczyzną.Byłam chasydem.

Dlaczego jestem tego pewna?Nie wiem,jak to po prostu czuje.Jakby cień dawnego żywota przenikał w nikłym procencie moją teraźniejszą egzystencję.Mężczyzną byłam dlatego,że moje istnienie koncentrowało się w centrum życia religijnego.A jak wiadomo kobiety u chasydów (jak zresztą w większości religii) zajmują niestety miejsce bardziej w „cieniu”

Mam  też dlatego bardzo osobisty stosunek do Narodu Wybranego**

*o moim rozumieniu bycia lub nie bycia po śmierci napiszę później

** opiszę go w późniejszych wpisach

 

Categories: Moja skromna osoba, Religijnie | Tagi: , | Dodaj komentarz

Orkiestra

Czuje się nędznie.Nie jest jeszcze tragicznie,widmo szpitala nade mną jeszcze chwilowo nie wisi,ale powodów do zadowolenia nie mam.

Byłam dzisiaj u pulmonologa,pani doktor stwierdziła ,że słychać rzęchy (czyli w płucach gra).Sama o tym wiem,że dyrygent orkiestrę kompletuje,mam tylko nadzieję,że zatrzyma się na etapie orkiestry symfonicznej.Orkiestra dęta mogłaby mnie wykończyć.

Dostałam jeszcze skierowanie do gastrologa,żołądek zaczął się buntować.Może od nadmiernej ilości leków?Najgorsze,że prawdopodobnie czeka mnie gastroskopia!!

9135248e02719b1352987155_by_knur82.jpg1

Categories: Moja skromna osoba | 4 komentarze

Nie nadaje się

Trochę mocniejszy wiatr powiał w moją stronę i niestety jestem jak zwykle przeziębiona.Chwilowo na szczęście astma się jeszcze nie uaktywniła ale i tak do niczego się nie nadaje

 

 

Categories: Moja skromna osoba | 3 komentarze

Za rok

Byłam dzisiaj u nefrologa.Ku mojemu zaskoczeniu okazało się,że ludzi tym razem prawie wcale nie było.Wizyta przebiegła w miłej i kulturalnej atmosferze. Ogólnie rzecz biorąc wyniki mam marne,ale jak na razie zejście z tego świata z powodu nerek mi nie grozi.

Następna wizyta za rok.

1349369586_fqohy4_600

 

 

Categories: Moja skromna osoba | 9 komentarzy

Blog na WordPress.com.